Hej! No więc zacznijmy od tego, że dziś nie mam co pisać, ale jak już piszę...
Relacja z dzisiejszego pobytu w biedronce ( szłam z Foxy, Jasiem i Kajtkiem po napoje na wigilię klasową):
sprzedawczyni: tą cole sprzedajemy w czteropaku.
my: no tak a my chcemy te dwie.
s: no ale wtedy musicie zapłacić za 4- pak.
m: ale my nie chcemy za 4-pak, tą folie wzieliśmy, żeby jakoś to trzymać niech nam pani policzy osobno
s: Ale tego nie można tak, to tylko w 4-paku.
m: niech nam to pani policzy osobno, pojedynczo a nie w 4- paku. 2 butelki, nie 4.
s: ale kiedy nie można, bo to tylko w 4- paku, musielibyście wziąć jeszcze dwie
m: ale my nie chcemy 4 tylko 2!
s: no to mogę wam policzyć osobno te dwie butelki
m( zmęczonym, zrezygnowanym głosem): No TAK!!!
Tylko w realu trwało to jakieś 10 minut. I mam nadzieję, że to pepsi było ich warte. Potem (bla bla bla) a na koniec (bla bla bla). Pa!
Masiaa
... A skończyło się na tym, że potrzebowaliśmy na całą klasę i panią od historii 13 litrów soków i takich tam napojów, a mamy tylko 11 i ½ litra XDD :'''DD. Gdybyście brali je luzem to byłoby o ½ litra więcej, ale Jasiu nie dostanie, bo on bierze ze sobą Kawę i pani pewnie będzie miała Kawę & Herbatę... Jeśli jednej osoby nie będzie to nie zabraknie napojów... PRECZ Z KAJTKIEM!!! XDD
OdpowiedzUsuńDozobaczenia f szkole na Fikilji Fikilji Fikilji XDD
Foxy Lady
(^_^)
OdpowiedzUsuń